Georgia
Moderator

Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 633
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Śro 18:15, 13 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Jak widac, zmieniłam temat.
Postanowiłam dodac tu jeszcze jeden tekst, ktory jest, moim zdaniem, tytułowym odpałem. XD
Oto moja przeróbka skeczu kabaretu Jachim Presents:
Z pamiętnika Toma Kaulitz’a- Radykalne wybaczanie w zespole w formie meczów piłki nożnej.
Wpis 1.
20.45
Berlin, stadion
Mecz towarzyski z drużyną Georg’a
Za jakieś 30 sekund rzut wolny w stronę naszej bramki. Będzie egzekwował Georg-facet z najmocniejszym uderzeniem z lewej nogi na świecie od czasu, kiedy moich tekstów na jego temat było już za dużo...
Stoję w murze...
W moim ulubionym palp fiction Marselus Welles mówi do złego Zeda:
„Zrobię ci z dupy jesień średniowiecza”.
No… Do wczoraj mnie to śmieszyło… Ale dziś traktuję to jako tragiczną, samospełniającą się przepowiednię.
A co tam! Uchylę się! Stanę sobie boczkiem delikatnie, strzelaj Georg. Raz, w ciągu kariery, nie wstyd przegrac z tą drużyną na wyjeździe. Zwłaszcza, że wolę być kiepskim piłkarzem, niż kiepskim mężczyzną… Chociaż, jak patrzę na długośc rozbiegu Tego Innego, to przyznam szczerze, że w ogóle wolę być….
I jeszcze teraz mi się przypomniało, jeszcze teraz musiało mi się przypomniec, że jakieś dwa lata temu działacze FIFA wymyślili specjalną, mniejsza i twardszą piłkę, żeby szybciej latała… Hehe… Dzięki! Panowie działacze, dzięki! Thanks! Thanks panowie działacze! Stanąłby taki działacz na moim miejscu, to w przyszłym sezonie nawet w pierwszej lidze graliby balonami!
A z tyłu bramkarz, z boku mój brat krzyczą: „Trzymajcie mur!! Trzymajcie mur!!”. To jest mniej więcej tak, jakby do oddziału skazańców czekających na rozstrzelanie krzyczec: „Nie zapomnijcie o podwieczorku! O podwieczorku!”.
Czemu ja nie wybrałem zadania w urzędzie radykalnego wybaczania, jak Jost?! Przyszedłby sobie człowiek do biura, usiadł przy biurku i pach! – stempel, pach! – stempel, pach! – stempel, telefon, pach! – stempel! I druga rączka i pach! – stempel, pach! – stempel.
I wieczorem przychodzę na stadion, piję browarek i śmieję się z tych idiotów, którzy tak, jak ja teraz, stoją i sikają ze strachu… O, nie! Leci! Georg Listing podbiega, sędzia gwiżdże, Georg uderza, strzelaj gościu, strzela i……………!!!!!!!!!!!!!!
Wpis 2.
20.53
Berlin, szatnia stadionu
Mecz towarzyski z drużyną Georg’a
Mój brat i nasza drużyna grają z drużyną Georga.
Mnie masuje masażysta i masując mnie mówi:
„Słuchaj! Ale jak strzelał Georg, to trzeba się było uchylic!”
„Jak?! Jak miałem się uchylic?! Jak Ten Inny strzelał?! No, dlaczego się miałem uchylic?!”
„Bo jutro 31 marca i mecz i tak byłby ustawiony!”
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Georgia dnia Śro 18:29, 13 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|